7 maja warszawscy studenci dowiedzieli się, że nie muszą “pić wody z kibla” [nawiązanie do jednego z prowokacyjnych haseł - red.], nie muszą jej też pić z Wisły. Jest bowiem Woda Żywa, która gasi palące pragnienie sensu życia, wolności i doświadczenia bezwarunkowej miłości. To szokująca informacja dla ludzi, którzy dotąd szukali zaspokojenia tych potrzeb w jedyny znany im sposób: na drodze kariery zawodowej, relacji damsko męskich, hedonizmu itp.

Podczas juwenaliów na Uniwersytecie Warszawskim studenci z „Petry” postanowili nie pozostawać obojętnymi i skorzystać z okazji, by głosić ewangelię tłumom spacerujących studentów. Bóg uczynił niesamowitą rzecz, ponieważ mieliśmy własny namiot „Woda Żywa” rozstawiony na Krakowskim Przedmieściu – w samym centrum Warszawy!
Wiele osób odniosło się do akcji z niedowierzaniem, wielu zaś mówiło, że są zainspirowani; tak czy inaczej od namiotu „Petry” wszyscy odchodzili zaintrygowani i wdzięczni za wodę (z naklejką „Jak być zbawionym”) oraz broszury, którymi zostali obdarowani.
Za pośrednictwem studentów Chrystus był obecny na warszawskich juwenaliach. Jego imię przebiło się do świadomości przynajmniej 1 500 osób, (jest to liczba równa ilości rozdanych butelek). Petrowicze po raz kolejny przekonali się, jak bardzo ich rówieśnicy są otwarci na rozmowy o Bogu i że nie trzeba się ich obawiać. Aktów kamienowania nie było.


ostatnie wpisy