Petra-Polska, 6 III 2010
Już od kilku tygodni wielu z nas wyczekiwało tego, czego w ostatnią sobotę mogliśmy być świadkami. Mowa oczywiście o Studenckim Dniu Modlitwy, na który- jak się okazało- warto było czekać. Była to pierwsza taka impreza zorganizowana przez Petrę Warszawa, w której uczestniczyli, oprócz warszawskich studentów, także petrowicze z Gliwic, Lublina oraz Gdańska. Bo, jak może nie wszyscy o tym wiedzą, Petra to nie tylko studencka grupa ze zboru przy Siennej, ale ogólnopolskie duszpasterstwo akademickie działające w ramach Kościoła zielonoświątkowego.
Można powiedzieć, że sobotnia impreza była pewnego rodzaju eksperymentem, a na pewno niemałym wyzwaniem dla organizatorów. Zgromadzenie takiej liczby studentów w sobotnie przedpołudnie , aby ławki nie „świeciły” drastycznymi pustkami nie należało do zadań łatwych, a jednak śmiało należy powiedzieć, że zostało wykonane.
Już od samego początku Studenckiego Dnia Modlitwy, czyli od godziny 9.30, kaplica zboru wypełniła się stosunkowo sporą liczbą młodych ludzi, z czego niemałą część stanowili wspomniani wyżej goście z innych miast.
Impreza została podzielona na sześć bloków tematycznych składających się z krótkiego nauczania, uwielbienia i skoncentrowanej wokół danego problemu modlitwy. Słowem dzielili się: Magda Habel (Petra-Warszawa), która – w oparciu o Słowo Boże – przekonywała jak dobry i bezwarunkowy w swojej miłości jest Bóg; Tomek Rogowski (Petra-Lublin), mówiący na temat obecności Królestwa Bożego; Ania Zabłocka (Petra-Warszawa), koncentrująca się na wytrwałości w zabieganiu i oczekiwaniu na to, co dla człowieka ma przygotowane Bóg; Szymon Kruba (Petra-Warszawa), który w stanowczych słowach podkreślił wagę szczerego wyznawania grzechów przed Bogiem; Piotrek Biegański (Petra-Warszawa), dzielący się przede wszystkim własnym, niezwykle dotykającym świadectwem doświadczenia Boga i przebaczenia oraz Sara Anczyk (Petra-Gliwice), która skierowała przekonujące wezwanie do modlitwy m.in. za tych wszystkich, którzy borykali się z problemami dotyczącymi ich ojców, jak i za tych, którzy potrzebowali na nowo rozpalić w sobie pasję do Boga.
[pe2-gallery class="alignleft" ] 












[/pe2-gallery]Dzień modlitwy zakończył się inspirującym wieczorem uwielbienia, podczas którego grą i śpiewem usłużyła lokalny zespół muzyczny, występujący pod roboczą nazwą „Prayer room”.
Myślę, że nie będzie przesady, jeśli powiem, że było lepiej niż dobrze. Dlatego nie należy pytać, czy było warto. Należy za to zadać pytanie, dlaczego kolejny Studencki Dzień Modlitwy dopiero za rok? Ale to już pytanie do organizatorów. Tak czy inaczej, czekamy na kolejny taki dzień.[pe2-gallery class="alignleft" ] 






[/pe2-gallery]
Autor: Grzegorz Król


ostatnie wpisy